Podróże

Wiesz, że Atlantyda istnieje? Zrób sobie wakacje na Sardynii!

Piliście kiedyś likier z mirtu? Próbowaliście sera, w którym pełzają larwy? Widzieliście wyspę, która wygląda jak odcisk stopy? Jeśli nie, to znaczy, że jeszcze nie spotkały was wczasy Sardynia 2019. To szczególne miejsce obdarzone jest wyjątkową magią i zaprasza z otwartymi ramionami wszystkich, którzy chcieliby skosztować długowieczności zapomnianej Atlantydy. To właśnie to miejsce uznawane jest za duchowego następcę i prawdopodobną inspirację do opisania tej legendarnej krainy. Wszystko przez Nuragijczyków, którzy budowali wieże tak wysokie, że dzisiaj możemy wręcz nie uwierzyć, iż się to im udało – nie mieli chyba bowiem tylu niewolników, co Egipcjanie, a jednak przenosili bloki skalne, z których wybudowali wieże. Zagadka ta długo będzie nierozwiązana, bo wakacje na Sardynii to jak zanurzenie się w kraj czarów i magii. To tam podczas karnawału wychodzą Mamuthones w czarnych maskach z narzuconymi na ramiona skórami. To tam pojawiają się Isohadores w białych maskach, ubrani w jasne barwy. Przybysza, który wcześniej ich nie widział, mogą oni nielicho nastraszyć. Wprowadzają jednak wyjątkowy nastrój.

Chcesz przywieźć sobie wyjątkowy prezent? Koniecznie kup sobie coś z prawdziwych korali. Tylko na Sardynii znajdziesz je w tak przecudnych barwach. Zarówno czerwone, jak i turkusowe, będą doskonałym uzupełnieniem każdej stylizacji. Zachwycisz wszystkich!

Jeśli już wakacje na Sardynii, to koniecznie trzeba spróbować ich kuchni. Mają pierożki z serem pecorino, ziemniakami i miętą. Troszeczkę mogą przypominać znane nam pierogi ruskie, aczkolwiek smak ziół jest tu zupełnie inny. Z sera pecorino robi się też absolutnie rewelacyjny deser, czyli sebadas. Smażony jest na głębokim tłuszczu i polany miodem. Palce lizać!

Wakacje na Sardynii to także plaże. Niesprawiedliwością byłoby nie wspomnieć o fenomenalnej Budelli Spiaggia Rosa, różowej plaży. Ale znajdziemy tam ponad dwieście innych. Są one skaliste, kamienne, piaszczyste, białe i żółte. Gdzie nie pójdziemy, tam znajdziemy nowe miejsce do kąpieli słonecznej. A woda, czysta i turkusowa, zaprasza do relaksującej ablucji. Będzie nam tego brakowało, gdy jesienią w Polsce wyjrzymy za okno i zobaczymy krople deszczu odbijające się od szyb. Sardyńczycy w tym czasie będą upajać się słońcem oraz wytrawnym winem, które robi się z gron pękających od soku i dojrzewających w promieniach naszej lokalnej gwiazdy.

Legendarna – jak sama Atlantyda – jest również długowieczność Sardyńczyków. Wszystko to zawdzięczają oni owemu serowi pecorino, świeżemu mleku koziemu, bobowi, czystemu powietrzu, owocom morza oraz oczywiście zdrowotnej lampce wina. Jeśli przejdziemy się po tej wyspie zrozumiemy też, dlaczego jej mieszkańcy są takiej dobrej kondycji fizycznej. Sardynia górami i skałami stoi, co jest wielką gratką dla wspinaczy. Spróbujmy do nich dołączyć – niczym nie ustępuje ona naszej Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Wybierzmy się też na trasę sześciuset schodów i przejdźmy je, aby w pełni poczuć ten cudowny, włoski wysiłek.

Brakuje nam jeszcze pięknych kolorów? Przejdźmy się na Costa Smaragdina, gdzie cumują jachty bogaczy. Zobaczymy, co to znaczy piękno natury. Woda, jak sama nazwa wskazuje, ma tam głęboki i przepiękny szmaragdowy kolor. Kusi też atrakcyjną plażą. To właśnie tam zjeżdżają się ważne persony z całego świata, by chociaż na chwilę poczuć cudowny powiew długowieczności.

Skoro już o morzu mowa… wakacje na Sardynii byłyby naprawdę puste, gdybyśmy nie wybrali się chociaż na krótki rejs łódką. Możemy wykupić sobie taką przyjemność za naprawdę niewielkie pieniądze. Możliwość opłynięcia tej cudownej wyspy jest czymś, co powinniśmy wpisać sobie na listę obowiązkowych aktywności w sardyńskiej rzeczywistości.

Sardynia przypomina troszeczkę Hiszpanię. Wszystko to zasługa katalońskich osadników, których kultura odcisnęła tutaj swój znak. Odwiedźmy Alghero, które nazywane jest małą Barceloną. Znajdziemy tam kuchnię, która żywo przypomina tą z Półwyspu Iberyjskiego, usłyszymy śpiewny dialekt tego romańskiego języka, zobaczymy flagę, która mocno przypomina hiszpańską.

Pamiętajmy też o tym, by odwiedzić Groty Neptuna. Legendarny władca mórz osadził tam słone jezioro Lamarmora. Widok jest niesamowity i długo nie zostanie przez nas zapomniany.

Wakacje na Sardynii oznaczają też wcale niedługą podróż samolotem. Tylko trzy godziny z Polski! O wiele krócej niż do Egiptu, warto zauważyć. A bilety nie są przesadnie drogie, hotele bywają naprawdę atrakcyjne, a czasem nie trzeba nawet kupować wyżywienia. Możemy stołować się sami, kosztując owoców morza, sera, chrupiącego chleba górali (przypominającego nieco macę lub wafle).

Jeśli jesteśmy naprawdę odważni, podejmijmy się wyzwania i spróbujmy casu marzu. To ser, w którym lęgną się larwy. Ohydne? Tylko z pozoru, chociaż lekarze mówią o tym, że zjadanie żywych robaków jest raczej średnim pomysłem. Mimo to, wakacje na Sardynii bez takiej przygody mogłyby wydawać się puste. Ostatecznie każda kuchnia ma jakąś wyglądającą na lekko obrzydliwą propozycję (kto spróbował szwedzkiego kiszonego śledzia, wie o czym mówię). Czemu i nie tutaj?

Back To Top